Tweety na temat @pzworgpl

Logowanie

0

Aktualności

"Dekalog" Pana Dr Stanisława Olszewskiego

Aktualności | 2011-01-07 | Publikujący: Koło PZW Torzym

A teraz z innej beczki. W historii wędkarstwa polskiego było wielu, bardzo wielu wspaniałych ludzi. Przedstawię dziś Pana Dr Stefana Olszewskiego, znakomitego wędkarza, działającego na rzecz naszego środowiska w okresie międzywojennym. Pan Dr Olszewski zapisał się złotymi zgłoskami w wędkarstwie polskim, między innymi  za wydatny wkład w ochronę naszych wód. I tu chciałem zacytować tekst napisany przez Pana Olszewskiego, swoisty „Dekalog” wędkarza. Prostota i zrozumienie tych słów nie budzi żadnych zastrzeżeń może dlatego, że powinny być, a dla niektórych są kwintesencją wędkarstwa.

* I Będziesz szanował ryby jako stworzenia Boże i piękny lud wodny.
* II Będziesz ułatwiał im spokojny żywot, dbał o ich rozmnożenie, bronił je przed wszelkiego rodzaju szkodnikami i krzywdą płynącą z chciwości i głupoty ludzkiej.
* III Będziesz nie tylko wiernym wykonawcą praw przepisów ochronnych, ale dobrowolnym strażnikiem i poplecznikiem, dbając, aby nikt ich nie przestępował.
* IV Będziesz łowił ryby w sposób możliwie najdelikatniejszy, nie zadając im zbędnych cierpień, będziesz je łowił tylko dla sportu, dla poznania ich życia i obyczajów, nie zaś dla napełnienia torby.
* V Pamiętaj, nie to cię wyróżnia od innych wędkarzy, jakie ryby łowisz, ale jak je łowisz, wiesz bowiem przecie, że można łowić łososia z powodzeniem, ale brzydko, nader zaś pięknie nawet płotkę.
* VI Nie będziesz dążył do tego, aby złowić jak najwięcej ryb, ale jak największe okazy w każdym gatunku i to w warunkach wymagających od ciebie wysokich zalet sportowych.
* VII Pamiętaj, że wędkarstwo jest sztuką wymagającą umiejętności czytania w wodzie i długoletniej wprawy, dlatego też bądź wolny od jednostronności i zarozumialstwa sportowego, chętny do uczenia się od innych, wytrwały w obserwacjach i doświadczeniach.
* VIII Ze złowioną rybą będziesz postępował rozumnie i po rycersku: zwrócisz jej wolność, jeśli zdobyłeś ją łatwo, jeśli nie jest okazem godnym zabrania jej do torby, a – broń Boże – nie zatrzymasz jej nigdy, jeśli przypadkiem złowiłeś ją w czasie ochronnym lub jeśli nie ma wymiarów przepisanych prawem lub regulaminem towarzystwa, do którego należysz.
* IX Pamiętaj, że nie sam lubisz i chcesz łowić ryby, ale że należysz do wielkiej rodziny wędkarskiej; nie przeszkadzaj więc innym w łowieniu, bądź chętny do usług i pomocy koleżeńskiej, dbały o dobro i rozwój zarówno własnego towarzystwa, jak i wszystkich bratnich stowarzyszeń wędkarskich.
* X Pamiętaj, że wędkarz powinien się cieszyć szacunkiem rybaków zawodowych, uznaniem właścicieli i dzierżawców wodnych, być uważanym przez wszystkich za bezinteresownego sportowca, miłośnika i opiekuna przyrody wodnej.

Poleć znajomemu

Dodaj komentarz

Informacja
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.

Komentarze

Komentarze (5)

  • Dyrekto Data dodania: 6 lat temu Oceń: 0 + / -

    dyrekto

    co ty marek _sz wypisujesz cyt.," Widać ówczesne ,,przykazania" nie pasują do dzisiejszych realiów, sprawiają że na ustach pojawia się ironiczny uśmiech." jeżeli zrozumienie tekstu przychodzi ci z taką trudnością to wybacz ale nie komentuj więcej tego tematu ...

  • dyzmański rafał Data dodania: 6 lat temu Oceń: 0 + / -

    rafaldyzmanski

    Co do łowiectwa, nie zgadzam się. Są myśliwi i są tzw. mięsiarze. Może kolega miał wadliwej przyjemności spotkać tych drugich, współczuję. Łowiectwo to nie jest zabijanie, to nie jest tylko strzelanie, jak można sądzić. To ochrona zwierząt, dokarmianie, pomoc gdy jest taka potrzeba, np. rannym czy też zagrożonym zwierzętom. Wiem, że zawsze słychać najwięcej o tych złych przykładach. Tak już jest. Ale łowiectwo to historia, gwara, to koleżeńskość, poszanowanie natury i obcowanie z nią. Proszę mi uwierzyć, odstrzał jest tu, a przynajmniej powinien być na ostatnim miejscu. Podobnie jak kłusownictwo i wędkarstwie. Łowiectwo polskie ma oczywiście większe i szersze tradycje, to zrozumiałe, ale istnieje dzięki właśnie takim a nie innym zasadom. Dziś wielu moich kolegów myśliwych często poluje, co wyda się dziwne, z aparatem. Oczywiście ze strzelają, podobnie jak my łowimy. Ale starajmy się wszyscy to robić z poszanowaniem zwierząt, w łowiectwie hołduje się tradycji dziękując na pokocie zwierzynie, my po prostu ja wypuszczamy. W wodzie mamy jednak drapieżniki które regulują populację innych gatunków, w łowiectwie tę rolę po wilkach i lisach przejmuje człowiek. Tak musi być. Istnieją więc silne podobieństwa miedzy łowiectwem a wędkarstwem, tym bardziej, że często jest tak iż myśliwy jest wędkarzem, a wędkarz myśliwym.

  • marek_sz Data dodania: 6 lat temu Oceń: 0 + / -

    Widać ówczesne ,,przykazania" nie pasują do dzisiejszych realiów, sprawiają że na ustach pojawia się ironiczny uśmiech. Dobrym przykładem może być punkt X .Właśnie na to na to radziłbym koledze zwrócić szczególną uwagę. Być może kiedyś te zasady będą bardziej pasowały do rzeczywistości ale jeszcze nie teraz. Zbyt długo tkwiliśmy w tych ,,dobrych czasach" i niestety widać to na każdym kroku i nad każdym ,,kawałkiem" wody. Biorąc przykład z łowiectwa strzelił sobie kolega w stopę. Nigdy nie słyszałem aby którykolwiek myśliwy wychodził do lasu dla zasady i kiedykolwiek darował życie zwierzynie ( z pominięciem oczywiście zwierząt chronionych i w trakcie okresu ochronnego- choć nie zawsze niestety). Wiele słyszałem o zasadach panujących w łowiectwie ale niestety teoria do praktyki ma się tak samo jak powyższe ,,przykazania " do czasów teraźniejszych. To tyle w temacie. Pozdrawiam

  • dyzmański rafał Data dodania: 6 lat temu Oceń: 0 + / -

    rafaldyzmanski

    Kolego zwróć uwagę, ze to było napisane w okresie dwudziestolecia międzywojennego… taki język już dziś prawie nie istnieje, a cytat ten, jest dokładną kopią oryginału, może mało dziś zrozumiałą, ale zasady są te same, tak jak w łowiectwie, liczą się zasady, nie dzikie dążenie do tego by złowić największą sztukę i ją po prostu zabić

  • marek_sz Data dodania: 6 lat temu Oceń: 0 + / -

    Różne rzeczy w życiu widziałem i słyszałem ale jak przeczytałem te ,, złotem myśli" to mi rece opadły. Rozumiem intencje ale forma (ich wyrażenia) zupełnie do mnie nie trafia.